O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|
sobota, 25 sierpnia 2007
Ks. Michał Głowacki zmarł w więzieniu
4 kadencja, 69 posiedzenie, 4 dzień (05.03.2004) http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/069/40694193.htm Oświadczenia. Poseł Zofia Krasicka-Domka: Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W dniu 22 lutego br. [2006] odbyła się wielka uroczystość w Chochołowie w 158. rocznicę powstania zwanego chochołowskim. W roku 1846, 22 lutego, w sobotę, górale podhalańscy z parafii chochołowskiej, m.in. z Dzianisza, Cichego, Witowa, w liczbie 300, uzbrojeni w kosy, poderwani przez proboszcza Józefa Kmitowicza i organistę Jana Kantego Andrusikiewicza, przy poparciu poronińskiego proboszcza Michała Głowackiego, wyruszyli przeciw austriackiemu zaborcy. Jak opisuje Kazimierz Przerwa-Tetmajer, ruszyli gnani umiłowaniem niepodległości i ślebody, z nadzieją, że za nimi ruszą inni, cała Polska może... Ceniony poeta Augustyn Suski oddaje ducha ˝poruseństwa chochołowskiego˝ w wierszu ˝Orły z Chochołowa˝: Widziało się, ze mocno gory na ręcach uniesom, ze z gór dolecom do morza i Polskom się stanom. Nierówne były siły podhalańskich górali w porównaniu do austriackich. W następnym dniu żandarmi zgarnęli wielu uczestników ˝poruseństwa chochołowskiego˝ i powiedli do więziennych lochów, z których wielu nie wróciło nigdy. W więzieniu zmarł także ks. Michał Głowacki. Wśród górali podhalańskich pamięć o patriotycznym zrywie trwa. Dzieci śpiewają: nutko sabałowo sławę chochołowską głoś po świecie. Tegoroczne obchody rocznicowe, których głównym organizatorem był wójt Józef Babicz, nałożyły się na stulecie ruchu regionalnego, który zapoczątkował Władysław Orkan, oraz na 85-lecie Związku Podhalan. Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą, koncelebrowaną przez księdza proboszcza chochołowskiego Władysława Kosa oraz poronińskiego proboszcza ks. Franciszka Juchasa, z liturgią w gwarze. Złożyliśmy wieńce pod pięknym pomnikiem przed kościołem. Na posiady góralskie udaliśmy się do regionalnej sali, gdzie powitał nas duży napis złożony ze słów Władysława Orkana: Tradycja jest twoją dumą. I dumny jest ten podhalański lud, miłujący tradycję, śpiew, gwarę, stroje, zwyki oraz historię i pamięć o bohaterach narodowych. Dziękuję za uwagę.
sobota, 03 marca 2007
Z Wikipedii
Ks. Michał GłowackiZ Wikipediihttp://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_G%C5%82owacki#Linki_zewn.C4.99trzne Ks. Michał Stanisław Głowacki ps. „Świętopełk” (ur. 1804 – zm. 24 maja 1846 w Nowym Sączu) – polski duchowny katolicki, wikary parafii w Poroninie, folklorysta, panslawista i jeden z organizatorów powstania chochołowskiego z 1846 r. Był absolwentem gimnazjum w Nowym Sączu, teologię studiował we Lwowie, święcenia kapłańskie otrzymał w 1831 r. Początkowo wikariat i posługę katechetyczną odbywał w Nowym Sączu w latach 1831-1833 następnie w Żabnie i Odporyszowie w latach 1833-1837 Żywcu w latach 1837- 1842 i wreszcie Poroninie gdzie pracował do wybuchu powstania. Znany był z wśród górali ze swych kazań wygłaszanych w języku gwarowym. Jako folklorysta zajmował się zbieraniem pieśni i podań ludowych, między innymi jako pierwszy spisał legendę o śpiących rycerzach w Tatrach. Był działaczem niepodległościowym, prowadził akcję agitacyjną oraz organizował struktury konspiracyjne. 21 lutego 1846 r., stanął u boku organisty Jana Kantego Andruskiewicza, poety Juliana Goslara i ks.Józefa Kmietowicza na czele powstania górali Chochołowskich przeciwko zaborcy austriackiemu i feudałom. Po upadku powstania uwięziony przez władze austriackie, zmarł w szpitalu więziennym w Nowym Sączu, na wodną puchlinę. Został pochowany na Starym cmentarzu w Nowym Sączu. Podczas obchodów 160-lecia wybuchu powstania postać ks.Głowackiego upamiętniono tablicą na ścianie kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny na Starym cmentarzu w Nowym Sączu. Źródła
Linki zewnętrzne
środa, 30 sierpnia 2006
Powstanie Chochołowskie (3)
Rafał Gerber (oprac.),„Powstanie Chochołowskie 1846.Dokumenty i Materiały”,[Wydawnictwo Ossolineum]Wrocław 1960, ss. 262.Nakład 660 egz.WSTĘP (zakończenie)Powstanie Chochołowskie zdobyło sobie wielką popularność w literaturze i publicystyce polskiej. Traktowano je jako przeciwstawienie strasznej tragedii narodowej, za jaką uważano ruch chłopski w Galicji w chwili wybuchu powstania 1846 r., który doprowadził faktycznie do jego tak rychłego upadku. W powstaniu Chochołowskim upatrywano dowód związku chłopów podhalańskich z ruchem narodowowyzwoleńczym, stąd też optymistyczne tony w utworach literackich mu poświęconych. Rafał Gerber Powstanie Chochołowskie (2)
Rafał Gerber (oprac.),„Powstanie Chochołowskie 1846.Dokumenty i Materiały”,[Wydawnictwo Ossolineum]Wrocław 1960, ss. 262.Nakład 660 egz.WSTĘP (cz. 2)Parafia Chochołowska, główny ośrodek powstania, była terenem działalności od wielu lat miejscowych wikarych i organistów, prowadzących działalność oświatową wśród ludności chłopskiej. Jeszcze na początku lat trzydziestych, przed przybyciem Jana Kantego Andrusikiewicza do Chochołowa, pracowali tam nad rozwojem miejscowej szkółki ksiądz Bańkowski i organista Białoński i doprowadzili do tego, że większość młodzieży w parafii Chochołowskiej umiała czytać. Powstanie Chochołowskie (1)
Rafał Gerber (oprac.),„Powstanie Chochołowskie 1846.Dokumenty i Materiały”,[Wydawnictwo Ossolineum]Wrocław 1960, ss. 262.Nakład 660 egz.WSTĘP (cz. 1)Powstanie Chochołowskie odcina się wyraźnie od charakteru i przebiegu ruchu chłopskiego w Galicji Zachodniej w 1846 roku, jest to jedyne bowiem wystąpienie chłopów przeciwko władzom austriackim, wystąpienie pod hasłem walki z zaborcami o niepodległość Polski, powiązane poprzez jego przywódców z rewolucją krakowską.
Przyczyny tej anomalii 1846 r. upatrywano, i słusznie, w specyficznym położeniu Chochołowa i sąsiadujących z nim wsi państwa czarnodunajeckiego, w odrębnej niż krakowska i tarnowska tradycji chłopów-górali, traktowanych w królewszczyznach lżej od innych chłopów, odbywających służbę w piechocie wybranieckiej, stanowiących w poważnej części dziedzicznych i zwolnionych od pańszczyzny, czynszów i podatków. Od 1772 r. zmieniła się sytuacja na Nowoitarszczyźnie.1 Rząd austriacki stopniowo rozprzedawał królewszczyzny i w ten sposób powstało na początku XIX wieku państwo czarnodunajedkie z siedmiu wsi: Czarnego Dunajca, Chochołowa, Koniówki, Witowa, Dzianisza, Cichego, Kościelisk i części Zakopanego, które liczyły w 1817 r. około 8 tysięcy ludzi. Od chwili przejścia starostwa nowotarskiego w ręce prywatne rozpoczęły się kłopoty i niedole mieszkańców Chochołowa. Niefortunnie wybrani przez nich kolejni pełnomocnicy: najpierw ksiądz Józef Szczurkowski, proboszcz krośnieński, a następnie dziedzic Sieniawy w obwodzie wadowickim baron Kajetan Borowski, nabywszy podstępnie za pieniądze chłopów Chochołowskich wspomniane wyżej państwo czarnodunajeckie, zaczęli uciemiężać ludność góralską. Procesy wytoczone przeciwko nim przez chłopów powodowały jeszcze większe prześladowania ludności miejscowej. Borowski odbierał chłopom grunty, wzbraniał wypasu bydła w Tatrach, co doprowadziło do zbrojnego starcia w maju 1831 r. między góralami a służbą leśną barona. W starciu tym padło dwóch chłopów, a wielu zostało rannych. Władze miejscowe, administracyjne i sądowe, wreszcie i gubernialne stawały we wszystkich procesach, konfliktach i zaburzeniach po stronie właściciela. Gdy w 1831 r. Borowski przedstawił w swojej skardze zbrojne starcie jako przeciwdziałanie przez niego akcji buntowniczej chłopów, chcących ruszyć na pomoc powstańcom w Królestwie, przysłały władze austriackie dwie kompanie wojska, które przeprowadziły pacyfikację, wymierzając chłopom uwięzionym przedtem przez Borowskiego po 80 do 100 kijów. Ciągłe interwencje władz w obronie uzurpatorów, niesprawiedliwość sądów, odrzucających pretensje chłopów, zubożałych bezskutecznym procesowaniem się, wytworzyło wśród górali nowotarskich atmosferę wrogości wobec władz austriackich, atmosferę, która mogła być wyzyskana w chwili powstania 1846 r. W przeciwieństwie bowiem do Tarnowskiego i Sądeckiego, gdzie właściciele ziemscy występowali jako organizatorzy powstania przeciwko władzom austriackim, w państwie czarnodunajeckim obszarnik był ściśle związany i popierany przez władze miejscowe, toteż odznaczał się wybitnym lojalizmem. Administracja austriacka nie pełniła tu tak charakterystycznej w Galicji Zachodniej roli rzekomego obrońcy chłopów przed uciskiem szlachty. W dodatku większość oficjalistów to byli Niemcy, stanowiący obcy element, znienawidzony przez chłopów. Wyjątek stanowiła wieś Czarny Dunajec, w której znajdowała się siedziba dominium, dającego wielu chłopom możność zarobku i uzależniającego ich od barona Borowskiego. Stamtąd też rekrutować się będą chłopi, którzy pośpieszą na pomoc władzom austriackim w rozbiciu powstania Chochołowskiego. Odrębność Czarnego Dunajca była również w pewnej mierze wynikiem przynależności do innej parafii niż pozostałe wsie państwa czarnodunajeckiego. Również położenie geograficzne państwa czarnodunajeckiego w górach na granicy węgierskiej, w znacznej odległości od Nowego Targu, osłabiało na tym rzadko zaludnionym terenie działalność władz austriackich, które odegrały tak fatalną rolę w 1846 r. Odosobnienie państwa czarnodunajeckiego i brak na tym terenie władzy administracyjnej, reprezentowanej jedynie przez straż graniczną i finansową, ułatwiały przenikanie do wsi podgórskich emisariuszy politycznych w rodzaju Goslara i Mikołaja Kańskiego[1]. Miejscowi działacze mogli również o wiele bezpieczniej niż w Tarnowskiem prowadzić bez obawy przed represjami ze strony władz austriackich działalność propagandową wśród chłopów. Jeszcze jeden zbieg okoliczności przygotował wyjątkowe zjawisko, jakim było powstanie Chochołowskie. W przeciwieństwie do wyższego, a nawet średniego duchowieństwa, młode niższe duchowieństwo w tym podgórskim rejonie żyło blisko z ludem góralskim, z drugiej zaś strony podlegało już w szkołach i seminariach duchownych propagandzie niepodległościowej. W Szaf larach był wikarym ksiądz Janiczak, który musiał po upadku powstania 1846 r. uciekać na Węgry, w Poroninie ksiądz Michał Głowacki, urodzony w 1804 r. w parafii Ujanowickiej w obwodzie sądeckim, najpierw katecheta w Nowym Sączu, później wikary w Żabnie i Żywcu, gdzie zyskał sobie szacunek, miłość i zaufanie ludu, szerząc oświatę wśród parafian. ,,Takiego nam trzeba – mówili górale – prawdę gada, choć ostro; gdyby pobył kilka lat, inaczej by u nas było”[2]. Związanie się jego z ludem spowodowało niechęć wyższego duchowieństwa i stanęło na przeszkodzie w uzyskaniu probostwa. Po 11 latach wikariuszostwa został w 1842 r. przeniesiony do Poronina na stanowisko wikarego. Świetny kaznodzieja poświęcił się również badaniu folkloru Podhala, zyskując szacunek wybitnych filologów słowiańskich: Kollara, Szafarzyka i Zeisznera. W 1845 r. związał się z emisariuszami politycznymi i przygotowywał grunt do wybuchu powstania. Aresztowany na początku marca 1846 r. nabawił się choroby w więzieniu i umarł w końcu maja tegoż roku w więziennym szpitalu w Nowym Sączu. Materiały o Powstaniu Chochołowskim
Rafał Gerber (oprac.),„Powstanie Chochołowskie 1846.Dokumenty i Materiały”,[Wydawnictwo Ossolineum] Wrocław 1960, ss. 262.Nakład 660 egz.
Str. WSTĘP . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . VII ŹRÓDŁA INDEKS NAZWISK . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 257
piątek, 21 lipca 2006
Dzieje kościoła w Poroninie
DZIEJE KOŚCIOŁAW PORONINIEKsiążka i wystawaDzisiaj w Poroniańskim Gminnym Ośrodku Kultury odbędzie się promocja książki “Dzieje kościoła w Poroninie 1806-2006”. Przez całe lato w Wańkówce będzie można oglądać wystawę poświęconą dwustuletniej historii kościoła.
Stary kościół w Poroninie Fot. archiwalna sprzed 1916 roku Do początków XIX wieku Poronin nie posiadał własnego kościoła. W 1806 roku wybudowano tu kaplicę, a w 1833 roku utworzono samodzielną parafie z kościołem. Pierwszym proboszczem został Ksawery Marcin Więckowski. Drewniany kościół spłonął w 1915 roku, a obecny, zaprojektowany przez Franciszka Mączyńskiego, wzniesiony został w 1926 roku. O tym wszystkim, a także o wielu innych rzeczach przeczytamy w książce “Dzieje kościoła w Poroninie” – pracy zbiorowej, przygotowanej pod redakcją poroniańskiej kronikarki Anieli Bafii i jej córki Teresy Nocoń. – W książce można także przeczytać o innych kościołach, które wyrosły z koscioła w Poroninie, o cmentarzu w Poroninie i przydrożnych kapliczkach, ale także o ludziach: o proboszczach i wikariuszach, którzy pracowali tutaj przez te dwieście lat, o księżach i siostrach zakonnych, organizacjach przykościelnych, Janie Pawle II i ks. Michale Głowackim – mówi Aniela Bafia. – Praca nad książką nie była łatwa, bo trzeba było chodzić po całej wsi, od domu do domu. Dużo pomógł nam ks. Franciszek Juchas, a także mieszkańcy Zębu, Murzasichla, Małego Cichego, Gliczarowa Górnego, Białego Dunajca i Stasikówki. To w zasadzie oni pisali rozdziały poświęcone kościołom i kaplicom w tcyh miejscowościach. Zresztą oni właśnie niejednokrotnie pracowali w komitetach ich budowy.
Kobziarz Mróz – zdjęcie z ok. 1913 roku Fot. Archiwalna Książka ma 500 stron i jest wzbogacona o kolorową wkładkę z fotografiami. Jej promocji, która rozpocznie się dzisiaj o godz. 18, towarzyszyć będzie otwarcie wystawy “200. lecie Kościoła w Poroninie”. (KOV) [“Dziennik Polski Podhalański” dodatek do “Dziennik Polski” (Kraków) nr 169 (18 876) z 21 lipca 2006 r., s. VIII.] Uroczystości ku czci ks. Michała Głowackiego
http://nowaonline.strefa.pl/50a_Kowalow_WJ.htm ks. Witold Józef Kowalów W 160. ROCZNICĘPOWSTANIA CHOCHOŁOWSKIEGOUROCZYSTOŚCI KU CZCIKS. MICHAŁA GŁOWACKIEGOW dniach 18-19 lutego 2006 roku pod honorowym patronatem Jego Ekscelencji Ks. Arcybiskupa Stanisława Dziwisza Metropolity Krakowskiego oraz Jego Ekscelencji Ks. Biskupa Wiktora Skworca Ordynariusza Diecezji Tarnowskiej, odbyły się w Starym Sączu, Nowym Sączu i Poroninie dwudniowe uroczystości ku czci ks. Michała Głowackiego. Ks. Michał Stanisław Głowacki “Swietopełk” (1804-1846) ukończył gimnazjum w Nowym Sączu i teologię we Lwowie. Wakacje spędzał na pieszych wędrówkach po Podolu i Podkarpaciu, podczas których zbierał pieśni podania ludowe. Prace swojej podpisywał pseudonimem “Świętopełk”. Był panslawistą – znał języki słowiańskie. Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1831 roku był wikariuszem i katechetą kolejno w: Nowym Sączu (1831-1833), Żabnie i Odporyszowie (1833-1837), w Żywcu (1837-1842) i Poroninie (1842-1846). Jest jednym z kapłanów, który w latach 30. i 40. XIX wieku na terenie ówczesnej diecezji tarnowskiej podjął pracę nad odrodzeniem religijno-narodowym. To właśnie on jako pierwszy zapisał podanie o śpiących rycerzach w Tatrach. Zyskał sympatię i uznanie górali, zwłaszcza kazaniami, wygłaszanych “po ludowemu”. Zorganizował siatkę konspiracyjną na Podhalu i był współorganizatorem Powstania Chochołowskiego. Po nieudanym powstaniu został aresztowany. Zmarł 24 maja 1846 roku w Nowym Sączu w szpitalu więziennym na wodną puchliną. Wymienione uroczystości – zorganizowane przez oddziały Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu i Nowym Targu, samorządy Nowego Sącza, Nowego Targu i Poronina, parafię rzymskokatolicką pw. św. Marii Magdaleny w Poroninie, Związek Podhalan Oddział w Poroninie i Towarzystwo Miłośników Starego Sącza – były jednym z punktów obchodów 160. rocznicy Powstania Chochołowskiego. W sobotę, 18 lutego 2006 roku, delegacja górali z Poronina udała się do Starego i Nowego Sącza. Była to swego rodzaju pielgrzymka do rodzinnych stron i miejsca śmierci ks. Michała Głowackiego. Pierwszym punktem była modlitwa na grobie ks. Józefa Leopolda Kmietowicza. Przy asyście kapeli góralskiej z Poronina na jego grobie zostały złożone wiązanki kwiatów. Następnie w Muzeum Regionalnym w “Domu na Dołach” została oglądnięta okolicznościowa wystawa poświęcona ks. Michałowi Głowackiemu i ks. Józefowi Leopoldowi Kmietowiczowi. Później oglądano domy rodzinne obu bohaterskich kapłanów. Po wyczerpaniu się programu starosądeckiego goście przejechali w okolice zamku w Nowym Sączu. Oprowadzani przez Stanisława Korusiewicza zebrani mogli zapoznać się z miejscami uwięzienia powstańców (zamek, fundamenty starego ratusza, domy w których mieściły się więzienia). O godz. 14.30 w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Starym Cmentarzu została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji ks. Michała Głowackiego i bohaterów konspiracji niepodległościowej w Małopolsce w latach 1845-1846. Mszy św. przewodniczył ks. dr Jan Siedlarz, proboszcz parafii pw. św. Kazimierza w Nowym Sączu na terenie której znajduje się kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Koncelebrowali księża: ks. Franciszek Juchas z Poronina i ks. Witold Józef Kowalów z Ostroga na Wołyniu, który wygłosił okolicznościowe kazanie. W modlitwie wzięła udział kapela góralskiej z Poronina. Po Mszy św. została odsłonięta tablica pamiątkowa upamiętniającej ks. Michała Głowackiego na murze kościoła na Starym Cmentarzu. Dopiero tym sposobem została upamiętniona w tym miejscu postać ks. Michała Głowackiego. Drugiego dnia, w niedzielę – 19 lutego 2006 roku – o godz. 12.00 w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Poroninie została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji ks. Michała Głowackiego oraz Powstańców Chochołowskich. Mszy św. przewodniczył ks. Witold Józef Kowalów, a kazanie wygłosił miejscowy proboszcz, ks. Franciszek Juchas. Po uroczystej modlitwie w poronińskiej farze w Gminnym Ośrodku Kultury w Poroninie miała miejsce konferencja popularnonaukowa: “Ks. Michał Głowacki a Powstanie Chochołowskie. W 160. rocznicę wydarzeń”. Moderatorem pierwszego bloku tematycznego – “Ks. Michał Głowacki – narodziny patriotyzmu” – był mgr inż. Leszek Zakrzewski. Pierwszy referat – “Poronin w czasach ks. Michała Głowackiego” – wygłosił proboszcz parafii poronińskiej ks. Franciszek Juchas. Następnie dr Mieczysław Rokosz z Towarzystwa Muzeum Tatrzańskiego mówił nt. “Legendy o śpiących rycerzach”. Kolejny referent ks. mgr Witold Józef Kowalów (Ostróg, Ukraina) mówił nt. “Ks. Michał Głowacki jako ksiądz, bibliofil, słowianofil i ludoznawca”. Temat “Rola i znaczenie działalności ks. Głowackiego” przedstawił mgr Bronisław Chowaniec-Lejczyk (PTH O/Nowy Targ). Następnie mgr Aniela Bafia (Związek Podhalan Oddział w Poroninie) ukazała piękną kartę regionalnej historii, mówiąc nt. “Parafianie poronińscy w walkach o niepodległość”. Moderatorem drugiego bloku tematycznego – “Powstanie Chochołowskie – losy uczestników i ich rodzin” – był dr Mieczysław Rokosz. Mgr Witt Kmietowicz (Towarzystwo Miłośników Ziemi Muszyńskiej) przedstawił temat “Ks. Józef Leopold Kmietowicz i dzieje jego rodu”. Ks. mgr Witold Józef Kowalów w swoim drugim wystąpieniu mówił nt. “Ks. Michał Głowacki jako patriota i współorganizator Powstania Chochołowskiego”. Mgr inż. Leszek Zakrzewski (PTH O/Nowy Sącz) w barwny sposób ukazał “Nowosądecki etap losów powstańców chochołowskich”. Jako ostatni wystąpił mgr Szczepan Świątek (Archiwum Państwowe w Krakowie), mówiąc nt. “Powstanie chochołowskie w propagandzie PRL-u”. W podsumowaniu poronińskiej konferencji dr Mieczysław Rokosz zauważył, że została ukazała piękna karta historii regionalnej, ale istotnie wpisanej w dzieje Polski. Została przypomniana postać ks. Michała S. Głowackiego i dwóch animatorów Powstania Chochołowskiego – ks. Józefa Leopolda Kmietowicza i organisty Jana Kantego Andrusikiewicza. Zauważono też odwrotność wydarzeń 1846 roku na Podtatrzu z wydarzeniami rabacji na nizinach. Ukazano tragizm i siłę moralna wystąpienia niepodległościowego. Przypomniana został stara tatrzańska legenda o śpiących rycerzach w Tatrach. Referenci podkreślali też, że I połowa XIX wieku w Galicji była ciężkim okresem w historii ziem polskich pod zaborami, o czym powszechnie się zapomina pod wpływem mitu o następnej epoce, jaką był czas autonomii galicyjskiej. Sesja popularnonaukowa w Poroninie była przejawem miłości Ojczyzny. Podhale pamięta. Na sądeckie i poronińskie dwudniowe uroczystości długo czekałem. Jako licealista i seminarzysta, gdy zbierałem materiały do monografii o ks. Michale Głowackim (“Ks. Michał S. Głowacki “Świętopełk” (1804-1846). Folklorysta i współorganizator powstania”, Biały Dunajec – Ostróg 1999), marzyłem by ta przeciekawa postać została wydobyta z zapomnienia i bardziej upamiętniona. Dopiero teraz marzenia te ziściły się.
czwartek, 30 marca 2006
Jan Łysek: Śpiący rycerze
Jan ŁysekŚPIĄCY RYCERZE(fragment)...kiedy się wpatrzę w ono morze kłosów,
środa, 29 marca 2006
Cy juz cas
Maciej Pinkwart http://www.mati.zakopane.pl/pinkwart/texty/nadreglami.htm
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||