Ks. Witold Józef Kowalów, Ks. Michał Stanisław Głowacki Świętopełek 1804 - 1846 . Folklorysta i współorganizator powstania , Biały Dunajec - Ostróg 1999. 260s., 19 il. 21 cm. Seria Biblioteka Wołanie z Wołynia t. 9 Biblioteka Podtatrzańska t. 1. ISBN 83-907955-5-6 cena 17 PLN + porto. Biografia jednego z kapłanów, który w latach trzydziestych i czterdziestych XIX wieku na terenie ówczesnej diecezji tarnowskiej podjął pracę nad odrodzeniem religijno - narodowym. Ks. Michał Głowacki przeszedł do historii jako autor pierwszego zapisu i interpretacji legendy o śpiących rycerzach. W wyniku klęski powstania chochołowskiego zmarł tragicznie w nowosądeckim więzieniu.
ЛОТ "Пошук" uahistory Vesna
Blog > Komentarze do wpisu
Powstanie Chochołowskie (2)

Rafał Gerber (oprac.),

„Powstanie Chochołowskie 1846.

Dokumenty i Materiały”,

[Wydawnictwo Ossolineum]

Wrocław 1960, ss. 262.

Nakład 660 egz.

 

WSTĘP (cz. 2)

Parafia Chochołowska, główny ośrodek powstania, była terenem działalności od wielu lat miejscowych wikarych i organistów, prowadzących działalność oświatową wśród ludności chłopskiej. Jeszcze na początku lat trzydziestych, przed przybyciem Jana Kantego Andrusikiewicza do Chochołowa, pracowali tam nad rozwojem miejscowej szkółki ksiądz Bańkowski i organista Białoński i doprowadzili do tego, że większość młodzieży w parafii Chochołowskiej umiała czytać.
W 1834 r. przybył do Chochołowa mianowany organistą i nauczycielem szkółki parafialnej Jan Kanty Andrusikiewicz, urodzony w 1815 r., syn organisty w Gdowie w obwodzie bocheńskim. Jako szesnastoletni chłopak wziął udział w powstaniu listopadowym, a po jego upadku wrócił do Galicji i był organistą i .nauczycielem w Staniątkach i w Rychwałdzie. W Chochołowie w ciągu 12 lat rozwinął żywą działalność społeczną i oświatową. Jego własna biblioteka, licząca 700 książek, służyła całej ludności miejscowej. Równocześnie prowadził bez żadnego wynagrodzenia chłopom proces z baronem Borowskim, pisał im prośby i skargi. Był to typowy ,,burzyciel” chłopów, broniący ich przed uciskiem, pomagający im w walce z wyzyskiem obszarnika. Prześladowanemu przez dziedzica i mandatariusza groziło oddanie w rekruty, ale obronił go dekret w sprawie nauczycieli wiejskich. W połowie 1845 r., pod wpływem księdza Głowackiego z Poronina, rozpoczął propagandę wśród chłopów, wyzyskując niezadowolenie ich, podsycając je i doprowadzając do tego, że „prawie cała – jak mówił później – niegdyś opozycja barońska była za sprawą narodową”. W lutym 1846 r. stał się Andrusikiewicz organizatorem powstania Chochołowskiego. Po stłumieniu powstania aresztowany i więziony w Nowym Targu i we Lwowie, został skazany na 20 lat więzienia w Spielbergu. Zwolniony na wskutek amnestii w 1848 r., po wyjściu z więzienia opiekował się Andrusikiewicz jeszcze chochołowianami. Nie mogąc wrócić na stanowisko organisty w Chochołowie, pracował w papierni i hucie żelaza w Kamienicy koło Limanowej, gdzie zmarł na tyfus w 1850 roku.
Wikarym w Chochołowie przed 1844 rokiem był ksiądz Jan Makuch, szanowany i uwielbiany przez parafian, bo wszystko „co miał, ludowi potrzebującemu dawał” i był prawdziwym jego dobrodziejem.
W 1844 r. został przeniesiony na wikarego do Chochołowa syn mieszczanina ze Starego Sącza, ksiądz Józef Leopold Kmietowicz;. Urodzony w 1819 r., był po wyświęceniu w 1843 r. wikarym przez pół roku w Dobrej. W ciągu dwuletniej swej działalności w Chochołowie zdobył sobie szacunek i zaufanie parafian, wspierając ich radą i pieniędzmi, propagując wśród parafian wstrzemięźliwość, zdobywając wśród nich posłuch, który . okazał się tak skuteczny w chwili wybuchu powstania. Jeden z oskarżonych urlopników zeznawał później, że młodzi ludzie bardzo się księdza obawiali, bo był to wielce poważany i surowy ksiądz, który bardzo uważał na ich obyczajność i powstrzymywanie się od picia wódki. Inny góral odpowiedział w śledztwie na pytanie, dlaczego słuchali księdza: ,,O panie! jakże nie było słuchać, kiedy ksiądz odziedni był” (przedziwnie dobry). Andrusikiewicz kończy w ten sposób krótki życiorys Kmietowicza: „Wikarzy! Idźcie w jego ślady! Godzien w poczet męczenników być policzony”. Po zwolnieniu w 1848 r. z Kufsteinu był wikariuszem w Muszynie, a potem w Makowie. Zmarł w Starym Sączu 11 października 1859 roku.
Kmietowicz znał Goslara jeszcze ze szkoły, toteż gdy ten zjawił się w listopadzie 1845 roku, znalazł w Głowackim, Kmietowiczu i Andrusikiewiczu Chętnych współpracowników.
21 lutego 1846 r. Andrusikiewicz i Kmietowicz wywołali w Chochołowie powstanie, pewni, że wybuchło ono równocześnie w całej Polsce; ksiądz Janiczak w Szaflarach próbował pociągnąć za sobą chłopów z Białego Dunajca, ksiądz Głowacki czekał w Poroninie na zjawienie się chochołowian, aby ruszyć ze swoją parafią.
Powstanie w Chochołowie trwało zaledwie jedną dobę. Zaczęło się od rozbrojenia straży finansowej i zasekwestrowania kasy komory celnej w Suchej Górze w nocy z soboty na niedzielę, z 21 na 22 lutego. Pomagali księdzu i organiście w tym dwaj strażnicy finansowi: Wojciech Lebiocki, urodzony 19 kwietnia 1819 r. w Ciężkowicach, oraz Aleksander Dobosz z zawodu szewc ze Starego Sącza, od 1842 r. Strażnik celny.
Momentem decydującym o wybuchu powstania było kazanie Kmietowicza w rannych godzinach w niedzielę 22 lutego. Nawoływał w nim ksiądz Kmietowicz do powstania przeciwko zaborcom – rządom austriackim i rosyjskim, akcentując momenty społeczne, ucisk i krzywdę ludu, kreśląc obraz Polski sprawiedliwej, w której chłopi nie będą płacili uciążliwych podatków, a lasy będą po wieczne czasy należały do nich, sól i tytoń wolne będą od podatków, a opłaty na dwory zniesione, w której żaden szlachcic nie będzie mógł gnębić chłopa.
Według planu Kmietowicza miało 100 uzbrójonych młodych chłopów ruszyć następnego ranka pod jego i Andrusikiewicza przywództwem do Wadowic celem połączenia się z oddziałami powstańczymi. W nocy jednak nadeszły do Chochołowa oddziały straży finansowej z Nowego Targu i doszło do zaciętej bitwy. Pierwszy oddział został odparty, w czasie walki jednak Kmietowicz został ciężko ranny, a Andrusikiewicz lekko. Nad ranem, gdy nadciągnęły dalsze oddziały straży finansowej pod dowództwem nadkomisarza Molitora, który (przyprowadził również chłopów z Czarnego Dunajca, chłopi Chochołowscy, pozbawieni przywódców na skutek odniesionych przez nich ran, widząc, że inne wsie nie przystąpiły do powstania, poddali się.
Władze austriackie aresztowały 127 osób, wśród nich jednego urzędnika z Czarnego Dunajca, mandatariusza z Zakopanego, Bielskiego, lekarza prywatnego z Czarnego Dunajca, dziekana Bryniarskiego i wikarego Dzielskiego z Czarnego Dunajca, księdza proboszcza Sutorskiego z Chochołowa. Resztę aresztowanych stanowili chłopi z Chochołowa, Dzianisza, Cichego, Witowa i Zakopanego.
Główni oskarżeni: ksiądz Kmietowicz, organista Andrusikiewicz oraz dwaj strażnicy finansowi — Wojciech Lebiocki i Aleksander Dobosz – oraz siedmiu chłopów chochołowskich otrzymało początkowo w sądzie cywilnym wyrok śmierci za zbrodnię zdrady stanu. Wyrokiem 1 lipca 1847 roku, już na mocy łaski cesarskiej, zostali skazani: ksiądz Kmietowicz na śmierć przez powieszenie, Andrusikiewicz na 20, Lebiocki na 15 i Dobosz na 10 lat więzienia. Trzej górale: Jacek i Wojciech Koisowie oraz Jan Stercula na 3 lata ciężkiego więzienia. Jan Błaszak z Chochołowa, Józef Szuty z Witowa i Maciej Michniak z Cichego zostali skazani również na 3 lata, zaś Jan Zych, Jan Kois i Jan Mniszak z Chochołowa zostali przez cesarza ułaskawieni [3].
Ksiądz Kmietowicz uniknął jednak śmierci, gdyż cesarz Ferdynand złagodził mu wyrok śmierci na 20 lat ciężkiego więzienia w maj straszniejszej twierdzy austriackiej Kufsiteinie. Wikary poroniński, ksiądz Michał Głowacki zmarł, jak już było wspomniane, w więzieniu nowosądeckim. Ogólna amnestia w roku następnym przyniosła, wolność wszystkim skazanym [4].
Powstanie chochołowskie znalazło epilog również w sądzie wojskowym lwowskim, gdzie toczyła się w 1847 r. rozprawa przeciwko siedmiu żołnierzom urlopnikom chochołowianom, którzy będąc w lutym 1846 r. na urlopie w domu, wzięli czynny udział w powstaniu. Ósmy z nich, Mikołaj Krzysiak, zmarł w więzieniu w lutym 1847 roku. Pozostali: Wojciech Jakubiec z Dzianisza, Michał Szczurek, Jakub Liszka oraz Jan Kois, zwany Skałką, z Chochołowa, Józef Zieliński z Cichego, Józef Iwan [5] z Podczerwonego oraz Jacenty Truhan z Dzianisza, przebywali początkowo w wojskowym więzieniu śledczym w Wadowicach, skąd zostali przekazani w październiku 1846 r. do Lwowa.
Pierwszego października 1847 roku zapadł wyrok sądu wojskowego we Lwowie, mocą którego Truhan, Iwan, Jan Kois i Szczurek zostali uwolnieni, zaś Wojciech Jakufoiec z Dzianisza oraz Jakub Liszka z Chochołowa skazani na lat 15, a Józef Zieliński z Cichego na lat 10 do pracy przy szańcach w ciężkich kajdanach żelaznych [6]. Sąd oparł się na „Votum informativum” (przedstawieniu sprawy) przygotowanym na dzień 1 października 1846 r. przez majora audytora Battistiga, uwzględniając w swoim wyroku wszystkie jego wnioski co do wymiaru kary w sprawie [7] urlopników Chochołowskich.
(cdn.)

środa, 30 sierpnia 2006, kovaliv

Polecane wpisy

  • Ks. Michał Głowacki zmarł w więzieniu

    4 kadencja, 69 posiedzenie, 4 dzień (05.03.2004) http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/069/40694193.htm Oświadczenia. Poseł Zofia Krasicka-Domka: Panie Marszałku! Wy

  • Z Wikipedii

    Ks. Michał Głowacki Z Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_G%C5%82owacki#Linki_zewn.C4.99trzne Ks. Michał Stanisław Głowacki ps. „Świętopeł

  • Materiały o Powstaniu Chochołowskim

    Rafał Gerber (oprac.), „Powstanie Chochołowskie 1846. Dokumenty i Materiały”, [Wydawnictwo Ossolineum] Wrocław 1960, ss. 262. Nakład 660 egz. SPIS T